Single Blog Title

This is a single blog caption

Mojek: jestem czołowym obrońcą NLF

Pierwszy z cyklu wywiadów w czasie pandemii koronawirusa. Na nasze pytania odpowiedział zawodnik K.S. Górki, Arkadiusz Mojko.

Jak radzisz sobie w czasie pandemii? Tęsknisz za piłką?

Piłka to bardzo ważna część mojego życia. Poświęciłem tej dyscyplinie bardzo dużo czasu. Oczywiście tęsknię, ale pomagają mi w tym nagrania meczowe NLF na Youtubie. Polecam wszystkim!

My też zerkamy, ale brakuje nam już prawdziwych boiskowych emocji. No właśnie, a jak generalnie zaczęła się twoja przygoda z piłką i jak trafiłeś do K.S. Górki?

Zawsze piłka mnie fascynowała, od małego lubiłem oglądać mecze. Kiedy miałem 11 lat po raz pierwszy zagrałem „gierkę” z kolegami i sprawiło mi to ogromną frajdę. Z każdym kolejnym meczem czułem, że wychodzi mi coraz więcej, że gram coraz lepiej. Rozwój był dla mnie bardzo ważny. Pamiętam, że kiedyś zagraliśmy mecz dwóch na trzech. Ja byłem w dwuosobowym składzie i wygraliśmy aż 10-1. W którymś momencie poczułem, ze fajnie byłoby dołączyć do jakiejś „bardziej profesjonalnej drużyny”. Pod koniec sierpnia 2018 roku dość przypadkowo zagrałem przeciwko K.S. Górce i dodatkowo nie na mojej nominalnej pozycji, bo stanąłem między słupkami. Mimo tego zwróciłem uwagę ówczesnego kapitana „Lwów” Rafała Soji, który zaproponował mi grę w zespole. Początkowo byłem na „nie”, ale po rozpadzie mojej poprzedniej ekipy stałem się wolnym zawodnikiem i dołączyłem do K.S. Górki.

I jesteś do dziś jej podstawowym zawodnikiem. Jak często, oczywiście w normalnych warunkach, trenujecie i czy uważasz się w tym momencie za jednego z najlepszych obrońców ligi?

Trenujemy zazwyczaj 2-3 razy w tygodniu. W czasie epidemii jest to niemożliwe, ale staram się dbać o siebie i ćwiczyć w domu. Myślę, że byłem wyróżniającą się postacią  w poprzednim sezonie NLF i może zabrzmi to trochę nieskromnie, zaliczyłbym siebie do czołówki obrońców w naszej lidze.

Na pewno gdyby nie Ty Górka straciłaby dużo więcej bramek. Masz taki jeden szczególny mecz w NLF, który zapamiętasz na zawsze?

Wskażę dwa takie wydarzenia. Byłem z siebie bardzo dumny 17 listopada 2019 roku. Mecz pomiędzy K.S. Górką a BKS Betoniarą. Po pierwszej połowie prowadziliśmy z przyszłymi mistrzami ligi 2-0, a ja wyłączyłem z gry jednego z najlepszych napastników NLF, Michała Turka. Mimo tego, że ostatecznie przegraliśmy 2-3 to był nasz znakomity występ. Pamiętam też dobrze swój debiut w NLF. To była jesień 2018 i mecz z Dream Teamem, który okazał się najlepszy w tamtej rundzie. Przegraliśmy wysoko 1-7, ale tę honorową bramkę strzeliłem właśnie ja.

Solidny obrońca, a do tego skuteczny pod bramką przeciwnika. Liczysz na jakiś transfer do lepszej drużyny?

Sporo osób doradzało mi transfer. Ja jednak chciałbym odwdzięczyć się K.S Górce za to, że dali mi szansę gry w NLF. Zrobię wszystko, aby „Lwy” w nowym sezonie zajęły jak najlepsze miejsce.

Gdybyś jednak zdecydował się odejść to do który zespół z czołówki byś wybrał?

Dream Team lub HOLI Tennis Team, ciężka decyzja.

Przetasowania na rynku transferowym są spore, ale doceniamy, że jesteś wierny barwom „Lwów”. A czy widzisz w lidze zawodnika, który jest realnie w zasięgu K.S Górki i byłby dużym wzmocnieniem zespołu?

Myślę, że takim zawodnikiem byłby piłkarz Nowej Gwardii, Bartek Pawłowski. Zaimponował mi swoją grą w poprzednim sezonie i na pewno byłby sporym wzmocnieniem dla K.S. Górki.

Twój piłkarski idol?

Cristiano Ronaldo. Podziwiam jego podejście, pewność siebie, dążenie do celu.

I na koniec: dlaczego Arkadiuszo Mojko? 😉

Ksywka jeszcze z czasów technikum. Uznałem, ze brzmi bardzo piłkarsko i już się do niej przyzwyczaiłem 🙂

Dziękujemy za rozmowę!

Redagował Maciej Zaręba.