Single Blog Title

This is a single blog caption

RB na czele tabeli, czyli podsumowanie rundy zasadniczej EcoWipes NLF Zima 2019/2020

Przedświąteczna niedziela była zarówno ostatnim dniem zmagań ligowych w 2019 roku, jak i rywalizacji w rundzie zasadniczej. Rozegraliśmy ostatnich 5 spotkań, w tym 2 szlagiery z udziałem Reckittu Benckiser. Oba spotkania przyniosły nam zmiany w układzie górnej części tabeli przed podziałem na grupy mistrzowską i spadkową.

Na fotelu lidera zasiadł bowiem wspomniany zespół RB. Kluczowe okazały się 2 zwycięstwa z HOLI Tennis Teamem i Dream Teamem zakończone wynikami 2:1. Świetnie dysponowany był Damian Matusiak, który udźwignął rolę lidera zespołu i poprowadził swoich kolegów do bardzo cennych triumfów. Cała runda była niemal perfekcyjna w wykonaniu podopiecznych Piotra Kura. Zespół z Ciechanowa zanotował zaledwie 1 porażkę w starciu z Lotniskiem Modlin. Może się także poszczycić mianem najskuteczniejszej drużyny z imponującą liczbą 90 goli na koncie.

Tuż za plecami RB drużyny Dream Teamu i Holi Tennis Teamu. Obie ekipy zakończyły rundę zasadniczą z takim samym dorobkiem 40 punktów. Zespół dowodzony przez Łukasza Zalewskiego i Macieja Siwka przyzwyczaił nas już do tego, że do samego końca będzie liczyć się w walce o finalne zwycięstwo. Kluczem do tego może okazać się szczelna defensywa, bowiem DT stracił jak dotąd zaledwie 15 goli, co jest oczywiście najlepszym wynikiem w całej lidze. „Tenisiści” natomiast wciąż czekają na swój pierwszy tytuł. Zaledwie 2-punktowa strata do lidera tabeli pozwala poważnie myśleć o końcowym sukcesie. Podopieczni Patryka Drewnowskiego mogą mieć jednak mały niedosyt po meczach przeciwko Dream Teamowi i RB. Zdobyli w nich tylko 1 pkt, choć optyczna przewaga i liczba klarownych sytuacji podbramkowych była po ich stronie.

Na kolejnych pozycjach BKS Wczorajsi oraz Uomo Tigre. Obrońcy tytułu mogą chyba być nieco rozczarowani i powoli muszą sobie zdawać sprawę, iż powtórzenie sukcesu z czerwca tego roku będzie trudne do zrealizowania, tym bardziej że strata do Reckittu wynosi aż 10 pkt. Z pewnością BKS nie może już sobie pozwolić na kolejne wpadki, a przy okazji musi liczyć na potknięcia czołowej trójki. Z kolei „Tygrysy” po raz kolejny już zagrają w grupie mistrzowskiej. Po raz kolejny jednak zabrakło doświadczenia w starciach z najmocniejszymi drużynami naszej ligi. Ciężko zatem będzie o poprawę obecnej 5. lokaty, a w dodatku niełatwym zadaniem będzie też obrona tego wysokiego miejsca.

Z takim samym dorobkiem 25 pkt na koncie do rywalizacji w decydującej rundzie przystąpią bowiem drużyny SF Kępy Team oraz Clubu Garage. Drużyna z Nasielska osiągnęła swój cel i ponownie zadomowiła się w górnej połowie tabeli. Ekipie Karola Kaletki wciąż jednak brakuje ustabilizowania formy. „Garażowcy” natomiast mogą być usatysfakcjonowani ze swoich dotychczasowych poczynań. W zeszłym sezonie wygrali grupę spadkową, a w tym będą już rywalizować z najlepszymi, mając realną szansę na poprawę swojej 7. pozycji w tabeli.

Ostatnią drużyną z czołowej ósemki jest Lotnisko Modlin, czyli zespół który potrafi rywalizować z najlepszymi i jest niezwykle trudną przeszkodą do pokonania. Z pewnością na długo zapamiętamy ich fantastyczny mecz i zwycięstwo 4:2 nad RB, a prawdziwy popis w tym spotkaniu dał Robert Graff.

Grupę spadkową otwierają The Naturat oraz Goliat Leoncin. Ci pierwsi to debiutanci w naszych rozgrywkach, za co być może zapłacili przysłowiowe frycowe. Do gry w grupie mistrzowskiej zabrakło stosunkowo niewiele, a kluczowe mogło okazać się właśnie doświadczenie w grze na hali. Z niedzieli na niedzielę prezentowali się jednak coraz lepiej i jesteśmy przekonani, że w kolejnym sezonie będą w grze o zajęcie miejsca w górnej połowie tabeli. Goliat to tradycyjnie mieszanka młodości z doświadczeniem. Po zwycięstwach nad Uomo Tigre i Clubem Garage, remisem w starciu z BKS-em Wczorajszymi czy minimalnych porażkach z Dream Teamem i HOLI Tennis Teamem mogło się wydawać, że to właśnie w tym sezonie zawodnicy z Leoncina będą rywalizować o coś więcej niż maksymalnie 9. miejsce. W kluczowych momentach zabrakło jednak koncentracji i odrobiny zimnej krwi.

Kolejne drużyny to NFZ Prestidigitatorzy i Nowa Gwardia. Dużo więcej przed obecnym sezonem obiecywali sobie zawodnicy tej pierwszej ekipy. Fuzja Presti z Rookies faktycznie dawała podstawy, by tak sądzić. Na pochwałę z pewnością zasługuje postawa Łukasza Zakrzewskiego, który udowadnia, że koszykarz może sobie z powodzeniem radzić również na boiskach piłkarskich. Ekipa NG natomiast to także debiutant w naszej lidze. Udało im się zanotować kilka zwycięstw, w tym m. in. w pojedynku z Goliatem. Czy „Gwardziści” włączą się do walki o zwycięstwo w grupie spadkowej? Niewykluczone.

Na następnych 2 miejscach plasują się KS Górka i Delta. Pomimo niskiej pozycji w tabeli postawa KS Górki zasługuje na pochwałę. Widać bowiem wyraźny progres w grze Kamila Wilczka i spółki. W wielu meczach prezentowali naprawdę ciekawy i ofensywny futbol. Delta to oczywiście weterani naszej ligi. Jeśli tylko starcza im sił, a do tego dodamy umiejętną grę w obronie, to mamy drużynę, którą niełatwo pokonać. Niezmiennie ich znakiem firmowym były w tej rundzie dopracowane niemal do perfekcji stałe fragmenty gry.

Grupę spadkową kompletują jeszcze Extra Size Boys oraz Dzik Team. ESB zanotował chociażby remis z Lotniskiem Modlin, a także minimalnie uległ BKS-owi. Potencjał piłkarski drużyny braci Trojaków pozwala mieć nadzieję na pozytywne rezultaty w grupie spadkowej. „Dziki” to z kolei drużyna braci Wodyńskich, dla której jest to debiutancki sezon w NLF. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim postawa Michała Wodyńskiego, który praktycznie w każdym meczu był motorem napędowym swojego zespołu. Wydaje się jednak, iż kluczem do osiągania korzystniejszych rezultatów jest lepsza frekwencja w nadchodzących spotkaniach.

Patryk Grzelak